Apel ten kieruję do wszystkich Twórców dodatków do naszej ulubionej gry, sugerujących się licencją Auranu/N3V.
Dzisiejszy problem z licencjami wziął się i zrobił, bo autorzy ślepo poszli drogą Auranu/N3V: Nic nie wolno bez zgody autora/wydawcy. Tylko nikt nie zauważył chyba, że ta licencja dotyczy elementów składowych gry, która jest komercyjnym produktem i na niej – oraz dołączonych dodatkach wbudowanych – konkretny podmiot zarabia kasę. To chyba jasne – napisali grę, stworzyli content wbudowany – kasa się należy. Za to nigdzie nie ma słowa, że autorzy contentu DARMOWEGO mają coś zabraniać. Ale „się przyjęło”, że wydają freeware, tworzą darmowe downloady, ale podesłać mailem nie wolno, dołączyć nie wolno i tak dalej. Pomijam kwestię przerabiania – bo to oczywiste, że przeróbka zgody wymaga.
Tu mój apel:
Twórco, Autorze: Skoro wydajesz coś za free i za free udostępniasz na swojej/cudzej stronie, to jaki ma sens zabronienie dalszej dystrybucji? Co się stanie, jeśli wyślę Twój DARMOWY dodatek mailem? Jeśli nie czerpię z tego korzyści? A co się stanie, jeśli Twój dodatek wyląduje w paczce zbiorczej? Przypominam, dodatek DARMOWY. Czyli nawet jeśli nie wyślę go, ani nie dołączę, a ktoś go w necie odnajdzie i ściągnie wprost z Twojej strony – to i tak nie wpłynie to na NIC. Kompletnie. Nie zarobisz, nie stracisz. Nie umrze kotek w Polsce ani piesek w Bangkoku. Poza zmniejszeniem upierdliwości przy instalacji mapki ZERO efektu. Co za różnica, czy będzie w paczce (łatwość instalacji mapki), czy trzeba go będzie zassać osobno? Przecież jest to freeware, więc co za różnica?
Zabraniając dystrybucji zniechęcamy innych do gry, do zabawy, do używania dodatków na mapach. Skoro nie mogę wysłać GESTAPO-domku autora X, to użyję „wolnego” domku autora Y, bo mogę dołączyć go do zbiorówki. Ergo – gestapo-domek NIE będzie używany, mniej ludzi go zobaczy, jeszcze mniej ludzi zdecyduje się go użyć na swojej mapie. Czyli popularność dodatku spada. Proste.
Jeśli ktoś umie sensownie wytłumaczyć, PO CO zabrania się dołączania i przesyłania stuffu wydawanego jako FREEWARE – proszę, napiszcie. Ale bez „bo nie”. Argumenty poproszę. Pokażcie, gdzie tracicie. I co. I ile. W wymiernych jednostkach. Bo wzrostu popularności dodatku nie ma jak podciągnąć pod „straty”, nawet moralne… Chodzi o licznik odwiedzin? Licznik ściągnięć? Transfer? Jeśli dodatek będzie w paczce, to transfer z serwera (za który płacisz) SPADA, więc realnie licząc – ZYSKUJESZ. Bo przecież, przypomnę po raz kolejny, dodatki są za free, czyli ZERO strat dla autora na polu finansowym. Nie zależy na jak największej popularności? Na tym, żeby ludzie dodatki mieli, używali i rozpowszechniali nasze dzieło w polskim światku Trainz?
Jeszcze jedno: Niektórzy szumnie zabraniają „przesyłania moich dodatków w jakikolwiek sposób”. No jasne. To jak mam, panie Autorze, ściągnąć ten twój piękny dodatek? Przecież to właśnie oznacza PRZESŁANIE go z serwera na mój komputer poprzez sieć. Czyli pobierając Twój dodatek z Twojej strony łamię Twoją licencję! To po co w ogóle download? Pokaż screeny, ale nie dawaj pobrać, bo „licencja nie pozwala przesyłać”. Albo przejrzyj na oczy i zrozum, że to jest najzwyczajniej nielogiczne.
Żeby nie było: Sam tworzę to i owo. Patrząc po screenach – całkiem sporo osób używa moich napędów do rozjazdów itp. Ja NIE zabraniam dystrybucji – a niech ludzie mają, niech używają, niech rozsyłają. Nie boli mnie, że ktoś coś mojego wyślę m@łpą. Nie skręcam się ze złości, jeśli moje dodatki trafią do paczki. Po to mam „otwartym tekstem” podane pełne nr kuid na stronie, żeby każdy mógł wygooglać to, co moje. Im więcej ludzi zna KUID 263713 – tym większą mam radochę, że godziny i dni rzeźby w MAX-ie, w Corelu, w skryptach czy na fotach nie poszły na marne. Serio. Mam radoche jak przedszkolak z lizaka, widząc moje pierdoły na screenach. Bo mogę pokazać innym i powiedzieć „to JA zrobiłem, to MOJE dzieło, popatrzcie. Ludzie tego chcą używać i używają, mam wkład w rozwój ulubionej gry, w polski światek Trainz”. Więc po co mam im tego zabraniać? Ograniczać? Daję za free, bierzcie i dzielcie się. Na zdrowie i ku chwale TRS/TS-a
Wszystkich, którzy to czytają, proszę: rozpowszechniajcie ten link. Może nadejdzie taki dzień, że ściągniemy sobie super wypasioną 500km mapę, zainstaluję pliki cdp z mapą, sesją i dodatkami i na tym KONIEC instalacji. Nie będzie trzeba spędzić następnego tygodnia na szukaniu tysiąca brakujących dodatków po stronach polskich, niemieckich, czeskich, australijskich, amerykańskich i rosyjskich. Nie będzie trzeba rejestrować się w języku chińskim na jakiejś stronie żeby pobrać „niebo” – bo autor akurat miał takie (a bez nieba grać się nie da)… TRAINZ ma polegać na tym, że się buduje i jeździ po mapach, a nie spędza tygodnie na rejestracji na różnych stronach, żeby pobrać trzy domki czy drzewko.
Przetłumaczmy to na angielski, moze więcej ludzi zrozumie, że to jest GRA, a nie prywatna galeria sztuki, gdzie nie wolno „dzieła” nawet dotknąć, a jedynie podziwiać i żałować, że samemu się nie posiada.